środa, 26 kwietnia 2017

Każdy koniec jest początkiem czegos nowego..

Cześć wszystkim,

Długo zbierałam się do napisania tego posta.. mam bardzo duży
problem z zebraniem wszystkich myśli krążących w mojej głowie i przelania ich tutaj.
Niestety nie mam już ani pomysłów, ani siły ani chęci na prowadzenie
tego bloga, jest mi cholernie przykro, że historii żadnej rodzinki 
nie skończyłam do końca jednakże w tym momencie jest to niemożliwe.
Mam nadzieję, że to zrozumiecie.
Wiem jak bardzo kochacie rodzinę Maślanek wiec ich dalszą historię
bedziecie mogli podglądać na tumblerze: https://simsywedlugmnie.tumblr.com
Proszę zostańcie tam ze mną i z naszą szaloną rodzinką.
Kolejną sprawą jest mój drugi blog który prowadzę razem z moimi przyjaciółkami,
jakbyscie mieli ochotę to zapraszam serdecznie:

Być może kiedys tu wrócę, jednakże nie w najbliższym czasie
Kocham was, Oliwia

piątek, 17 lutego 2017

Maślanki Sezon 2 '5 "Zacinająca szafa"


Hola a todos! <3

Nie wiem jak wam ale mi rok 2017 bardzo szybko leci. Dopiero co był sylwester
a już ponad połowa lutego za nami! Za kilka tygodni mam bierzmowanie, jakby ktoś był zainteresowany moim patronem to wybrałam Ritę ^^ Zostały mi też dwa miesiące
do egzaminów gimnazjalnych także trzymajcie za mnie kciuki! Chciałam wam też bardzo
podziękować za wszystkie wiadomości na priv jak i na pytania na blogu! Jesteście najlepsi ;*

Newcrest | Poranek w domu Lucy |
Lucy od razu zerwała się z łóżka kiedy usłyszała głośny dźwięk budzika...
Przez cały poranek chodziła jak bomba która może w każdej chwili wybuchnąć!

Brunetka szybkim krokiem przemieściła się po skrzypiącej podłodze do łazienki.
Nic nie mogło jej zepsuć tego dnia! To był jej dzień!

Spojrzała na siebie w lutrze i rozmyślała nad kreacją na dzisiejszy wieczór...
Musiała wyglądać olśniewająco! Zresztą jak zawsze.

Po spędzeniu kilku (albo i nawet kilkunastu) minut w łazience Lucy
wzięła się za przygotowywanie śniadania ^^

Nie wiem jak wy ale ja uwielbiam tą simkę, ma taką delikatną urodę <3

Kochana nie denerwuj się tak! Przez ten stres Lucy będzie miała tosta z solniczką :"D

 Oczywiście sprawdzanie simbooka przy jedzeniu musi być!

Lucy: Halo.. Kenzie?! Obudziłam cie? ..... Jak to jeszcze spisz?
Wstawaj kobieto, mamy randkę dziś!

Lucy: Nie wiem co by Kenzie beze mnie zrobiła....

U Jessicy i Rickiego poranek zaczął się równie burzliwie jak u Lucy....
Aria: Mamoooo!! Tatooo! Wstawajcie !

Jessica: Kochanie dlaczego tak krzyczysz? Jest dopiero 8 rano...

Aria: Bo już się obudziłam i nudzi mnie się :(

Jessica: Jakbyś chciała tak wcześnie do szkoły wstawać :")
Aria: No mamo!

Jessica: No słucham! Słońce idź się ubierać i spotkamy się na dole ^^

Myju myju garów w zlewie przybyło XD
Wcale nie czuję, że rymuje :D

Aria: Mamooo nie ma nic w lodówce!

Jessica: Aria... śniadanie czeka na stole, nie musisz przeszukiwać lodówki!

Aria: Upsi... nie zauważyłam! hihi

Jessica: Oj lamko... chyba trzeba będzie się wybrać do okulisty!

Aria: Nie trzeba mamo!

Aria weekend zaczęła od zabawy ze swoim pluszakiem Tutusiem <3


Aria: Wiesz co tutus... musisz mi jakoś pomóc z zadaniem z matmy, bo
ułamki to dla mnie czarna magia!

Aria niedawno odkryła w sobie też umiejętności muzyczne...
z chęcią ćwiczy proste piosenki na swoim keyboardzie <3

Idzie jej coraz lepiej! (a przy okazji jej rodzice nie muszą już używać zatyczek do uszu :D)

Mała Aria zaintrygowała graniem cały dzień przesiadała u siebie w pokoju,
grając różne utwory które roznosiły się po całym domu.
Jessica: Ricky... mógłbyś zobaczyć drzwi do szafy bo ostatnio się zacinają?


Ricky: Znowu?? To już czwarty raz w tym tygodniu!
Jessica: No nic na to nie poradzę...

Ricky: Naprawa drzwi może poczekać... 


Przerywnik w postaci tańczącej Charlotte <3

Wieczorem Kenzie i Lucy wybierają się na podwójną randkę...
Kenzie: Lucy wychodź z tej łazienki! Jesteśmy już spóźnione!

Lucy: Daj mi jeszcze chwilkę! Muszę szminkę poprawić :D

Kenzie: Dłużej się nie dało siedzieć w tej łazience?

Lucy: No dało się.. ale sama mówiłaś że musimy już się zbierać :"D

Mała Charlotte zmęczona po całym dniu zabawy zasnęła na pufie w sypialni ^^

Uwielbiam tą malutką simkę, jest taka słodziutka *-*

Madison i Jakub cieszą się rodzicielstwem i starają się spędzać każdą wolną chwilę razem <3

Mimo mijających lat ich miłość nie gaśnie <3
Kocham tych simów całym serduszkiem.

Lucy i Kenzie umówiły się z Leo i Charliem w klubie ^^ Pora zacząć podwójną randkę!

Charlie: Slicznie dziś wyglądasz Lucy ;*
Lucy: Jejku dziękuję!

Charlie okazał się dżentelmenem i zamówił napoje dla siebie i swojej towarzyszki.
Charlie: Poproszę dwa drinki dla mnie i tej pięknej pani!

Kenzie i Leo zaszyli się w kącie klubu i nie szczędzili sobie czułości.

Wyglądają razem bardzo uroczo *-*

Leo tylko jej nie upuść!

No gołąbeczki... możecie się już odkleić ^^

Omnomnom!

Madison: Charlotte jak spędziłaś dzień z tatusiem?
Charlotte: Oglądaliśmy barbie!
Madison: No to pięknie... Jakub chyba musimy porozmawiać :D

Oczywiście Charlotte to mały wymuszacz brania na ręce haha ;)

Twerking Charlotte on the floor xD

A jeśli chodzi o podwójną randkę...
To jedna para zaliczyła niemałego zgona :"D

Mam nadzieję, że post się wam spodobał.
Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawicie komentarz! 
Pa!

niedziela, 15 stycznia 2017

Maślanki Sezon 2 '4 "Tyle miłości..."


Hola a todos! <3

Miło mi was powitać w 2017! Jak się wasz rok rozpoczął?
U mnie dość pechowo bo zgubiłam buty i utopiłam telefon! Obecnie od tygodnia żyję bez tego bardzo pożytecznego urządzenia. W sumie mnie to nie dziwi bo jestem dość roztrzepana. Mam nadzieję, że kolejne tygodnie będą bardziej pozytywne! W poniedziałek zaczynam ferie, także bardzo się cieszę że będę miała trochę wolnego.
Bo naprawdę w trzeciej gimnazjum nie mam tego czasu zbyt wiele.
Jejku tak dawno do was nie pisałam, że musiałam się rozgadać!
Po tym dość długim wstępie zapraszam na Maślanki ^^

Powróćmy na chwilę z wydarzeń z grudnia....

 Leo: Mam dla ciebie małą niespodziankę!
 Kenzie: Mam się bać?

 Leo: Po prostu to otwórz ;)

Kenzie: Nieźle to zapakowałeś...
Leo: Haha specjalnie chciałem ci utrudnić otwieranie.

Kenzie: Jejku dziękuję ci... te kolczyki są przepiękne *-*

Leo: Cieszę się, że ci się podobają <3

~~~~~~~~~~~~~~~

Kilka dni później.....
Maciek: Tato jest sprawa!
Jakub: O co chodzi? Kieszonkowe ci się skończyło?
Maciek: Za dobrze mnie znasz tato :D

Madison: Kochanie stresuję się całą tą procedurą adopcji...
Jakub: Nie martw się, na pewno wszystko pójdzie po naszej myśli.

Jakub: Nawet nie wiesz jak się cieszę, że znów zostaniemy rodzicami.
Madison: Ja też... cieszę się, że możemy dać dom jakiemuś dzieciaczkowi ^^

Madison sprawnie przechodziła kolejne kroki procedury adopcyjnej...

Serce jej biło jak oszalałe... próbując powstrzymywać emocje Madison i Jakub
czekali na nowego członka rodziny.

Kiedy Madison zauważyła nadjeżdżający samochód wypędziła jak oszalała przed dom.

W domu pojawiła się malutka Charlotte... swoją radością i uśmiechem wywołała
łzę wzruszenia u Madison.

Brunetka mocno objęła dziewczynkę i od razu złapała z nią wyjątkową więź.

Przed dom wyszedł także Jakub. Na początku Charlotte patrzyła na niego z sceptyczną miną....

 Jednak Jakub szybko porwał małą z ziemi i zaczęła się zabawa!

 Smiechu było cała masa! Nawet Madison zza rogu przyglądała się całej zabawie.

Charlotte ciągle chciała więcej i więcej! Po kilku minutach Jakubowi
powoli więdły ręce od wygłupów ;)

~~~~~~~~~~~~

A w tym samym czasie.....
 Clara: Hej Maciek! Sorry za spóźnienie!
Maciek: Nic się nie stało. Ja sam niedawno przyszedłem ;)

 Clara: Po prostu stało się coś strasznego! Wychodziłam z domu i nagle okazało się, że
mój autobus się spóźnił a do tego nie wzięłam telefonu! Więc musiałam się zawrócić a wtedy.....

 Maciek: Nic nie szkodzi sliczna :* Chodźmy usiąść zanim zajmą wszystkie stoliki..


Maciek: Więc na co masz ochotę?


Clara: Zamów mi podwójną latte z pianką!


Maciek: Robi się! Kelner Maciek zaraz wróci!


Clara: To ja czekam!

Maciek spędzał miłe popołudnie z Clarą kiedy cała rodzina Maslanek
była zachwycona nowym członkiem rodziny ^^
 Po całym dniu pełnym wrażeń Charlotte pochłonęła całą kolację!

 Wieczorem Charlotte poprosiła tatę o bajkę na dobranoc... Jednak w połowie
pierwszej książki blondaska pogrążyła się w słodkiej krainie snów.

 Jakub utulił małą do snu poprawiając przy tym kołdrę która była ciągle skopywana z łóżka :D

 Madison: Ale szybko zasnęła... ale nie dziwię się dzisiaj była masa wrażeń ;)

Madison: Tak się cieszę, że jest z nami...

Mam nadzieję, że post się wam spodobał.
Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawicie komentarz! 
Pa!